Reklama

Reklama

Marzy o studiach, planuje ślub. Niestety białaczka wróciła [ZDJĘCIA]

Opublikowano: czw, 23 gru 2021 07:00
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Krzysztof Antoniewicz ma 23 lata, pochodzi z Gołuchowa. Dwa lata temu zdiagnozowano u niego ostrą białaczkę szpikową. Chłopak przeszedł wówczas przeszczep szpiku i wydawało się, że pokonał chorobę na zawsze. Niestety kilka tygodni temu potwierdzono u niego wznowę.

Reklama

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2018 roku. Przez kilka tygodni Krzysztof  miał niepokojące objawy jak ból brzucha i powiększone węzły chłonne, które tłumaczył przemęczeniem. Po pewnym czasie ból był jednak tak silny, że zdecydowałem się na wizytę u lekarza rodzinnego, który zlecił badania krwi.

Wyniki były bardzo złe dlatego został wysłany do szpitala w Pleszewie. Po obserwacji zdecydowano, że zostanie przetransportowany do Szpitala Klinicznego Przemienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Zdiagnozowano u niego ostrą białaczkę szpikową. 

Przeszczep

Podjęto decyzje o chemioterapii. Pierwszy cykl nie przyniósł jednak pożądanego skutku, więc po niedługim czasie rozpoczęto drugi. 

- Niestety w trakcie tego cyklu wdała się grzybica płuc. Na szczęście udało się ją zwalczyć. Dnia 1 listopada udało się uzyskać remisję. Po remisji miałem jeszcze jeden cykl chemii – opowiada Krzysztof.

Po niej rozpoczęto poszukiwania dawcy. Niestety nikt z rodziny nie miał 100% zgodności genetycznej, na szczęście udało się znaleźć niespokrewnionego bliźniaka genetycznego. 11 kwietnia 2019 roku dokonano przeszczepu szpiku. Przed tym zabiegiem przeprowadzono jeszcze cykl chemii czyszczącej.

- Po przeszczepie bardzo liczyłem na to, że organizmowi uda się go przyjąć, ponieważ chciałem wyjść ze szpitala i pojawić się na Pierwszej Komunii Świętej mojego brata. Na szczęście udało się i 2 maja opuściłem szpital – wspomina chłopak. 

Kosztowne leczenie 

Po przeszczepie Krzysztof musiał pojawiać się na cotygodniowych kontrolach. Po pierwszym miesiącu kontroli wyniki były już na tyle dobre, że zmniejszono regularność wizyt do dwóch tygodni, następnie do miesiąca i raz na trzy miesiące.  Niestety przeszczep szpiku sprawił że system odpornościowy Krzysztofa został dosłownie „zresetowany”.

- To znaczy, że musiałem ponownie przejść przez cały cykl szczepień, które musi odbyć każda osoba jako dziecko. Niestety szczepienia nie są refundowane, więc wszystko trzeba było opłacić z własnej kieszeni. Mowa tutaj o ponad 1000 złotych – wylicza.

Niestety choroba wykluczyła jakąkolwiek formę podjęcia przez niego pracy. Co prawda udało mu się otrzymać rentę w wysokości 1000 złotych miesięcznie, jednak przy cenach szczepień, leków oraz kosztów dojazdu na kontrole ta kwota nie była wystarczająca. 

- Dzięki pomocy rodziny, znajomych i zupełnie obcych mi osób udało się zebrać pewne środki, które mogłem przeznaczyć na te cele – mówi Krzysztof. Ostatnio pojawił się też problem niesprawnego auta, które jest mu niezbędne do chociażby wizyt kontrolnych. 

Wznowa 

W październiku tego roku Krzysztof miał się właśnie pojawić się na rutynowej kontroli. 

- Przez przeziębienie i ogólnie pojętą sytuację epidemiczną, została ona przełożona na późniejszy czas – opowiada. Niestety czuł się coraz gorzej. Ponownie miał powiększone węzły chłonne, spodziewał się najgorszego, niestety jego obawy potwierdzili lekarze. 

- Po badaniach szpiku zdiagnozowano nawrót ostrej białaczki szpikowej. Niestety wznowę choroby leczy się dłużej i trudniej niż przy pierwszym przebiegu – ubolewa Krzysztof. 

Na początku grudnia przeszedł pierwszy cykl chemii. Teraz trzeba czekać czy nastąpi remisja.  

Pasje i marzenia 

Niestety wznowa wiąże się z kolejnymi kosztami i to dużo większymi niż poprzednio. Dlatego właśnie na portalu zrzutka.pl ruszyła zbiórka dla Krzysztofa – znajdziecie ją pod linkiem TUTAJ.

Pomóżmy mu wygrać z chorobą i zrealizować marzenia. A tych mieszkaniec Gołuchowa ma mnóstwo.

- Moim celem jest wrócić do normalnego życia i żyć jak każda inna osoba. Od zawsze moją pasją jest piłka nożna. Przed chorobą amatorsko grywałem w ten sport, jednak po przeszczepie wiedziałem, że na dłuższą metę granie w piłkę nie będzie możliwe – mówi Krzysztof.

Dlatego w przyszłym roku chce przystąpić do matury, potem dostać się na studia i uzyskać papiery trenerskie. Miałem ją pisać w 2019 roku, jednak pierwszy przebieg choroby to uniemożliwił. Krzysztof planuje też ślub. W lipcu tego roku oświadczył się ukochanej i powiedziała tak. 

- Dlatego mam wielką motywację, aby kolejny raz pokonać chorobę. Pozytywne nastawienie jest bardzo ważne w tej walce, ale także odpowiednie zaplecze finansowe pomaga w spokoju przebrnąć przez ten ciężki okres – nie kryje chłopak. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.