Reklama

Biały pył pokrył wieś. Ludzie byli w szoku

Opublikowano: czw, 18 mar 2021 08:09
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mieszkańcy Turska przecierali wręcz oczy ze zdumienia - kiedy ujrzeli część wsi dosłownie pokrytą białym pyłem. – I to nie był szron... – mówili. – To pył z suszarni z pobliskiego gospodarstwa rolnego. Jest zauważalny nawet kilkaset metrów dalej – alarmowali ludzie.

Pył - jak twierdzili mieszkańcy Turska - miał pochodzić z suszarni kukurydzy w miejscowej gorzelni.

– Ci, co przyjeżdżają rekreacyjnie rowerami i idą na spacer z gołuchowskiego parku - mają już pewnie dosyć naszego klimatu. Szkoda najbardziej dzieciaczków – komentowała jedna z mieszkanek wsi.

Inna z kolei pytała.

- Wyobrażacie sobie otwarte cały dzień okna w lecie albo wiosną, jak jest słońce? Mniemam, że nikt nie jest alergikiem albo broń Boże nie ma astmy - co przecież zdarza się u małych dzieci i u dorosłych. O zapachach latem nie wspomnę – twierdziła kobieta. 

Temat zgłoszono gminie

Sprawę zgłoszono miejscowym władzom.

– W trosce o zdrowie mieszkańców oraz z uwagi na bliskość szkoły, do której teraz uczęszczają najmłodsze dzieci, poprosiłem urząd gminy, o wyjaśnienie. Z tego, co wiem, pracownicy zgłosili sprawę odpowiedniej instytucji – mówi radny z tego rejonu Tomasz Karoń. I dodaje. -  Liczę, że właściciel gospodarstwa - zgodnie z deklaracją jaka padła w trakcie zebrania sołeckiego - zmodernizuje uciążliwą dla mieszkańców suszarnię kukurydzy jeszcze w tym roku – zaznacza.

Z kolei sołtys Turska - Mirosław Maruszewski mówi wprost. 

–  Awarie zdarzają się w najlepszych firmach, jednak chcąc w przyszłości uniknąć tego typu sytuacji uważam, że właściciel gospodarstwa powinien przeprowadzić gruntowną modernizację istniejącej suszarni – mówi sołtys Turska. 

I dodaje.

-  Z tego co jest mi wiadomo informacja o awarii została przekazana do urzędu w Gołuchowie, ale nie jest mi wiadomo jakie działania w tej sprawie podjęła gmina. Chcę dodać, że zanieczyszczenia pochodzące z suszarni nie są jedynymi, gdyż szczególnie w okresie jesienno-zimowym prawdziwą zmorą są zanieczyszczenia powietrza pochodzące z emisji spalin w związku z ogrzewaniem budynków.

Dlatego uważa, że gmina powinna pochylić nad tym problemem.

- Zwłaszcza teraz kiedy dużo się mówi o zanieczyszczeniu środowiska oraz o programach, które mają na celu zminimalizować to zanieczyszczenie i emisję spalin produkowanych przez przydomowe kotłownie - mówi sołtys Turska, Mirosław Maruszewski. 

Wójt Marek Zdunek potwierdza, że do urzędu wpłynęło zgłoszenie dotyczące pylenia suszarni.

– Przekazaliśmy sprawę do kaliskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – informuje nas Zdunek.

Inspektorzy WIOŚ przyjechali na miejsce z kontrolą.

– Z ustaleń wynika, że zapylenie, do którego tam doszło, było incydentem spowodowanym brakiem w dostawie prądu - mówi Jakub Kaczmarek, szef kaliskiej delegatury. I dodaje. - Postępowanie jeszcze się nie zakończyło.  

Co na to właściciele gorzelni?

Przedstawiciele gorzelni z Turska przyznają, że pył pochodził z ich suszarni.

– Pył, który znajdował się w bliskim otoczeniu naszej firmy pochodził z suszarni, ale nie dotyczyło to placu zabaw, tylko parkingu przy firmie oraz parku przykościelnego – mówi Katarzyna Cyl z firmy AWW.

I tłumaczy, że przyczyną powstania pyłu i osadzenia się go w pobliskim otoczeniu była awaria wentylatorów na suszarni.

- Wentylatory zablokowały się i przestały odprowadzać odpady kukurydziane w postaci plew. I powstały podczas suszenia „pył kurzowy” wraz z plewami przestał lecieć rurami do tego przystosowanymi w worki odpadowe. W związku z tym wszystko, co miało wylecieć rurami, gromadziło się w środku w wentylatorach zapychając je -  opisuje Katarzyna Cyl.

I dodaje.

- W momencie, gdy awaria została usunięta – wszystko, co znajdowało się w wentylatorach zostało wypchnięte z nich na zewnątrz. A w związku z tym, że tego dnia był silny i porywisty wiatr – niestety rozwiało zawartość z wentylatorów na najbliższe otoczenie. Białym pyłem – jak tłumaczy Katarzyna Cyl  - pokryty został plac firmy, połowa parkingu i pobliski park przykościelny.

Czy właściciele planują w jakikolwiek sposób zmodernizować suszarnię, aby w jak najmniejszym stopniu jej funkcjonowanie stanowiło uciążliwość dla miejscowych?

– Suszarnia jest użytkowana sezonowo, została wybudowana w 2007 roku. Były wtedy inne technologie, które przez tyle lat uległy zmianom. Teraz są zupełnie inne suszarnie - przyjazne środowisku – tłumaczy przedstawicielka firmy AWW.

Jak mówi, złożono już dokumenty projektowe na budowę nowej suszarni w innej lokalizacji.

- Jak tylko otrzymamy pozwolenie na budowę nowej suszarni, rozpoczniemy inwestycję, a dotychczasowa suszarnia zostanie natychmiast rozebrana – precyzuje Katarzyna Cyl. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 miesięcy temu | ocena +0 / -1

    Emeryt

    Taaak! Bo po awarii nie chciało się nikomu oczyścić wentylatorów. Czyli przyczyną zwykle lenistwo i olewajstwo.